Pokazywanie postów oznaczonych etykietą własne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą własne. Pokaż wszystkie posty

20.10.2011

Miesiączek nadal bez winogrączek ;-p

Dziś mija miesiąc ;) Nie będę się rozwodzić nad ilością pracy, ani tym jak mi dobrze w życiu ani nawet o tym, ile czasu człowiek spędza w korkach wśród obcych ludzi ;) Generalnie chciałam tylko napisać, że dziś mija miesiąc. Czuję się jak w domu :)

7.10.2011

Trzeci tydzień był i się zmył ;-p

Trzeci tydzień zakończyłam w dobrym nastroju ;) Nawet bardzo dobrym ;) Pracy dużo, nowości do nauki i programów do opanowania dużo, ale 'nie straszne mi burze i deszcze', przetrwam wszystko, co stanie mi na drodze i z czym będę musiała się zmierzyć ;))) Skłaniam się już nawet do rozpoczęcia regularnej degustacji win, choć za alkoholem nie przepadam. Ale jak to ktoś kiedyś powiedział "nawet jeśli ci opowiem jak wygląda zachód słońca nad morzem, albo jak smakuje ten owoc, to nie poznasz głębi doznań, dopóki sam nie spróbujesz". Więc aby lepiej zrozumieć wina, aby je rozpoznawać, aby mówić o nich, muszę je najpierw poznać :) I to właśnie zamierzam robić. Miłego weekendu!

1.10.2011

Dwa tygodnie za mną.

Nie wiem kiedy to minęło, ale pierwsze dwa tygodnie pracy mam już za sobą ;) Pracy dużo, wiedzy do ogarnięcia jeszcze więcej, ale podoba mi się to, co robię i jestem zadowolona z tego, jak mi się wszystko ułożyło ;) Tym bardziej, że przeglądając wina na półkach w sklepie widzę, co oglądam, a nie tylko podziwiam kształt butelki czy rysunki na etykiecie. Fajne uczucie wiedzieć co jest co i skąd się bierze w temacie win :D
Co poza tym? Widzę już, że będę zgłębiać tematykę win bez względu na to, jak rozwinie się moja współpraca tutaj. Zaciekawił mnie ten świat - wpływ klimatu, pogody i terroir na to, jak smakuje, wygląda i pachnie wino. Zainteresowały mnie te całe rygorystyczne zasady tworzenia dobrych win, chociaż momentami mam wrażenie, że ktoś z nimi trochę przesadził ;) Generalnie jednak polecam zapoznanie się z tematyką, choć nie namawiam do picia alkoholu.

21.09.2011

Dzień drugi. Wielkie zło.

Dzisiaj krótko. Dzień upłynął pod znakiem zapytania postawionym tuż za twierdzeniem, że wino marketowe jest do niczego i nie ma porównania z prawdziwym winem. Tak, wiem, na końcu twierdzenia nie może być znaku zapytania, bo wtedy robi nam się zdanie pytające, ale ten temat zostawmy na inną okazję, dziś już jestem za bardzo zmęczona, by to wyjaśniać. Ludzie, ze względu na stopień zaawansowania, dzielą wino na dobre i złe, tanie i drogie, prawdziwe i nieprawdziwe. Punkt patrzenia zależy tu ewidentnie od punktu siedzenia na drewnianym krześle albo w wygodnym, skórzanym fotelu.

20.09.2011

Dzień pierwszy. Etykietki win Rioja.

Czego dowiedziałam się dzisiaj? Oprócz całego mnóstwa informacji o winach, których, choćbym chciała, nie pamiętam, całe mnóstwo innych informacji, które też piętrzą się w głowie i nie mogą (nie chcą??) trafić do właściwych szuflad ;-p
A napiszę dziś o etykietkach, jakie znajdujemy na winach Rioja - jakie oznaczenia się tam znajdują, co dokładnie określają?

17.09.2011

Matka Nauka. Ojciec Wino.

Ostatnie dni poświęciłam na przyswajanie wiedzy o winach. Dostałam dużą ilość materiałów do nauki i większość dnia spędzam na czytaniu ich i wyszukiwaniu dodatkowych informacji z internetu (dobrze, że technologia przez ostatnie lata nie próżnowała, dzięki temu internet jest teraz 'kopalnią wiedzy' - nie wnikam, ile spośród tych informacji jest przydatnych, a ile stanowi publiczny śmietnik, to temat do omówienia na inny dzień). Wczoraj założyłam specjalny zeszyt na angielskie słownictwo branżowe, które staje się moją codziennością w mowie i piśmie. Pewnego dnia podzielę je w kategorie i będę zamieszczać na blogu. Może kiedyś ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji, to będzie już miał gotowy mini słownik polsko-angielski ;) Mam też do nauki kartoniki z opisem win, na początek dostałam około... 100 sztuk. Nie ma możliwości, abym szybko się tego nauczyła, ale muszę przyznać, że nigdy dotąd w swoim prawie 30-letnim życiu nie chłonęłam win w ten sposób w tak szybkim tempie. Czytanie o winach nie powoduje kaca... podoba mi się to ;)

15.09.2011

Tytułem wstępu

Kilka dni temu rozpoczęłam zawodową przygodę z winem. Do tej pory byłam w tej kwestii typowym laikiem, dzielącym wino na czerwone, białe i różowe oraz słodkie albo nie-słodkie. Jednak od teraz WINO staje się głównym elementem mojego zawodowego życia, więc sytuacja wymaga, abym profesjonalnie podeszła do tematu :)
Blog będzie będzie zbiorem informacji o winie, jego historii, uprawie, miejscach, ludziach i tematach pokrewnych, których będę się uczyć na swojej nowej zawodowej ścieżce. Postaram się nie pisać zbyt wiele o wzlotach i upadkach w pracy, ale pewnie co jakiś czas dodam 'coś od siebie' ;-) Dla tych, którzy będą chcieli rozpocząć swoją wędrówkę po świecie win będzie to (mam nadzieję) fajny przewodnik, Liczę na to, że w przyszłości w tym miejscu będzie znajdował się pokaźny zbiór materiałów związanych z wyśmienitym trunkiem, jakim niezaprzeczalnie jest wino oraz ze wszystkim, co w jakikolwiek sposób połączone jest z winem.
Na koniec dodam jeszcze, że ze względu na anglojęzyczny charakter mojej pracy, część materiałów będę publikowała w języku angielskim. Miłej lektury!
WineWoman